1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Koszykówka
  5. Nieskuteczne koszykarki Ostrovii w końcu pokonane

Nieskuteczne koszykarki Ostrovii w końcu pokonane

16/12/2012 23:39  |  Dawid Bilski
Nieskuteczne koszykarki Ostrovii w końcu pokonane
fot. Wojciech Tarchalski

Nic nie może przecież wiecznie trwać - śpiewała przed laty Anna Jantar. Słowa tej piosenki sprawdziły się w przypadku koszykarek Ostrovii, dla których zakończyła się seria zwycięskich spotkań.


W ostatnim w tym roku meczu ligowym biało-czerwone na własnym parkiecie rywalizowały z UKS Basket Aleksandrów Łódzki. Po 5 minutach gospodynie wygrywały 10:7. W końcówce pierwszej kwarty dały o sobie znać legendy żeńskiej ekstraklasy: Daiva Jodeikaite i Edyta Koryzna, dzięki którym UKS wyszedł na prowadzenie. Paniom wieku się nie wypomina, ale obie razem mają aktualnie 85 lat.


W drugiej kwarcie ich doświadczenie pomogło przyjezdnym odskoczyć na 9 "oczek" przewagi. Wartym odnotowania jest pojawienie się na placu gry Katarzyny Rosy. Ostrowianka po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją powróciła do zespołu. Razem z koleżankami jednak miała problem ze skutecznością. Ostrovia w całym meczu trafiła zaledwie 20 z 63 rzuów z gry, oddając ich aż o 24 więcej od swoich przeciwniczek.


Ostrowianki brak skuteczności nadrabiały dobrą postawą w defensywie, dzięki temu nie pozwoliły swoim rywalkom na duży odskok punktowy. Kilkukrotnie koszykarki UKS popełniły proste błędy przy wyprowadzaniu piłki zza linii końcowej.


W 32 minucie drużyna z Aleksandrowa Łódzkiego wygrywała już 43:33 i zanosiło się na to, że losy meczu są już rozstrzygnięte. Ostrowianki nieco poprawiły swoją skuteczność, zwłaszcza zza linii 6,75 m. Z tej odległości do kosza rywalek w ostatniej kwarcie trafiły Katarzyna Szymańska, Martyna Cebulska i Edyta Mielczarek. Po "trójce" tej ostatniej Ostrovia przy radości swoich kibiców wyszła na prowadzenie 46:45. Chwilę później po kolejnym celnym rzucie Mielczarek, ale z półdystansu było już 48:45. Do remisu po 48 doprowadziły jednak przyjezdne.


Na 25 sekund przed końcem piłka znajdowała się po stronie ostrowianek. Przygotowaną przez trenera Kaspra Smektałę akcję niecelnym rzutem z dystansu wykończyła Agata Krygowska. Piłka odbiła się od tablicy. Złapała ją zawodniczka UKS-u, Nikola Kacperska. Do walki o piłkę włączyła się jeszcze Katarzyna Szymańska, ale tak niefortunnie, że sędziowie odgwizdali jej faul na rywalce. Biało-czerwone miały już przekroczony limit przewinień w czwartej kwarcie i przyjezdna stanęła na linii rzutów wolnych. Trafiła jede z nich, a ostrowskiej drużynie zabrakło już czasu na przeprowadzenie akcji, która mogłaby odmienić losy spotkania. Ostrovia uległa UKS-owi 48:49.



TS Ostrovia - UKS Basket Aleksandrów 48:49 (17:18, 7:15, 9:8, 15:8)

Ostrovia: Edyta Mielczarek 12 (2x3), Martyna Cebulska 11 (1x3), Magdalena Parysek 9, Agnieszka Misiek 8, Katarzyna Szymańska 5 (1x3), Małgorzata Czaska 1, Katarzyna Rosa 0, Karolina Kaczmarek 0, Sandra Nowicka 0.
 

Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)