1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Piłka nożna
  5. Unia Swarzędz pogromcą Ostrovii

Unia Swarzędz pogromcą Ostrovii

06/10/2012 22:57  |  Hubert Błaszczyk
Unia Swarzędz pogromcą Ostrovii
fot. Wojciech Tarchalski

Niepokonani od początku rozgrywek piłkarze Ostrovii 1909 Ostrów po raz pierwszy musieli zaznać goryczy porażki. Pogromcami biało-czerwonych okazała się drużyna wicelidera, Unii Swarzędz. Przyjezdni zwyciężyli po bramce z rzutu karnego w 10 minucie Łukasza Lebiody.


Spotkanie już od pierwszych minut nie układało się po myśli podopiecznych Marka Nowickiego. Już w 5 minucie boisko zmuszony był opuścić lider Ostrovii, Krzysztof Gościniak. Pomocnika gospodarzy zastąpił Maciej Stawiński, który w ostatnich tygodniach nie jest w najwyższej formie.


5 minut później było już 1:0 dla gości. W zamieszaniu podbramkowym niefrasobliwie we własnym polu karnym zachował się Krzysztof Molka, który zagrał piłkę ręką. Arbitrowi nie pozostało nic innego tylko wskazać na jedenasty metr. Pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Łukasz Lebioda.


Ostrowianie po stracie bramki dość szybko otrząsnęli się. Nie przełożyło się to jednak na klarowne sytuacje podbramkowe. W pierwszej połowie Ostrovia zagroziła bramce Unii tylko dwukrotnie. W 15 minucie fantastycznym strzałem z 25 metrów popisał się Maciej Stawiński. Jego strzał z najwyższym trudem wybronił golkiper przyjezdnych, Krzysztof Dec. Z kolei pod koniec pierwszej połowy w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Deca trafił Marcin Wojciechowski.


W drugiej połowie Ostrovia miała miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki. Klarownych sytuacji było jednak jak na lekarstwo. W 65 minucie zakotłowało się pod bramką Unii Swarzędz. Po dośrodkowaniu Wojciechowskiego z rzutu rożnego w światło bramki przyjezdnych trafił Damian Czech. Piłka zatrzymała się na linii bramkowej, choć według niektórych przekroczyła ją całym obwodem.


Warto dodać, że swarzędzanie nie ograniczali się tylko do biernej obrony. Pod koniec spotkania wyprowadzili kilka groźnych kontrataków. Od straty bramki Ostrovię uchroniła tylko bardzo dobra postawa Dominika Sadowskiego, który wybronił dwa pojedynki jeden na jednego z graczami ofensywnymi Unii Swarzędz.


W końcówce spotkania szansę na zdobycie bramki miał jeszcze Damian Izydorski. Pomocnik gospodarzy trafił jednak w zewnętrzną część słupka. Młody zawodnik Ostrovii wniósł dużo ożywienia do gry lidera trzecioligowych rozgrywek. Wydaje się jednak, że Izydorski pojawił się na boisku co najmniej o 10-15 minut za późno.


Pomimo sobotniej porażki Ostrovia zachowała fotel lidera.


Ostrovia 1909 - Unia Swarzędz 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Łukasz Lebioda (10')
Ostrovia:
Sadowski - Krawczyk, Reyer, Czech, Świtała (80' Izydorski), Giecz (55' Szymanowski), Molka, Wojciechowski, Kaczmarek, Gościniak (5' Stawiński), Kempiński.


Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)