1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Żużel
  5. Kenni Larsen: Nic nie szło po mojej myśli

Kenni Larsen: Nic nie szło po mojej myśli

17/07/2012 21:51  |  Hubert Błaszczyk
Kenni Larsen: Nic nie szło po mojej myśli
fot. Marcin Karczewski Kenni Larsen

Był ojcem zwycięstwa w wyjazdowym meczu Ostrovii z Orłem Łódź. Niedzielnego debiutu na ostrowskim owalu jednak nie zaliczył do udanych. O kim mowa? O Kennim Larsenie, który jednym występem spłacił się włodarzom ŻKS Ostrovii. Duńczyk pomimo nieudanego startu przeciwko GTŻ-owi Grudziądz na pewno nie powiedział ostatniego słowa. - W zespole są bojowe nastroje. Każdy wiedział, o co jedziemy i mam nadzieję, że w Daugavpils zrehabilitujemy się za niedzielny występ.


- Ostrowski tor bardzo mi przypasował. Na godzinę przed zawodami spadł jednak deszcz, który na pewno nie pomógł naszemu zespołowi. Trenowałem w sobotnie popołudnie na tym torze, jednak ścieżki, którymi można było skutecznie jeździć w sobotę zupełnie nie pokrywały się z tymi niedzielnymi. Przez nieodpowiednie ustawienia zostawałem już na starcie za rywalami, to był naprawdę zły dzień.


Wielu ostrowskich kibiców nie chce wierzyć w tłumaczenia zawodników, że to deszcz przeszkodził im w odniesieniu zwycięstwa. Duńczyk twierdzi jednak inaczej. - Deszcz zmienił charakterystykę tej nawierzchni. Byłem tu po raz pierwszy i nie miałem zbyt dużych doświadczeń z tym jak zachowuje się tor po deszczu. Obiecuję, że następnym razem mój wynik będzie zdecydowanie lepszy.


Larsen wyjaśnia również, dlaczego druga część zawodów była lepsza w jego wykonaniu. - Zmieniłem kilka rzeczy w swoich ustawieniach podczas zawodów i było to widoczne w mojej jeździe na torze. W biegu nominowanym wiozłem podwójne zwycięstwo do mety, ale wjechałem w przyczepną nawierzchnię, na której było dużo wody. Zamiast nabrać dodatkowej prędkości, zmniejszyłem ją, przez co nie utrzymałem drugiej pozycji. Nic nie szło w tych zawodach po mojej myśli.


- Pomimo wysokiej porażki w tych zawodach cały czas wierzę w awans do czołowej czwórki. Myślę, że jest to możliwe i postaramy się tego dokonać. W zespole są bojowe nastroje. Każdy wiedział, o co jedziemy i mam nadzieję, że w Daugavpils zrehabilitujemy się za niedzielny występ.


Dzień poprzedzający zawody w Ostrowie Wielkopolskim był niezwykle szczęśliwy dla kibiców speedway'a w ojczyźnie Kenniego Larsena. Duńczycy zdobyli bowiem w Malilli tytuł Drużynowych Mistrzów Świata. Co ciekawe zawodnik Ostrovii nie kibicował jednak w sposób szczególny swoim rodakom. - Niektórzy od razu po zawodach twierdzili, że Duńczycy zdobyli złoty medal, dlatego, że oszukiwali. Owszem ich zachowanie w ostatniej serii startów było po części niegodne sportowców, ale mimo wszystko chciałbym pogratulować wszystkim członkom duńskiej ekipy. Kibicowałem tak samo reprezentacji Polski jaki i Danii, dlatego nie ma to dla mnie większego znaczenia, kto zwyciężył w tych zawodach.

Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)

Galeria

  • Kenni Larsen: Nic nie szło po mojej myśli
    2 zdjęć Kenni Larsen: Nic nie szło po mojej myśli
    +