Był ojcem zwycięstwa w wyjazdowym meczu Ostrovii z Orłem Łódź. Niedzielnego debiutu na ostrowskim owalu jednak nie zaliczył do udanych. O kim mowa? O Kennim Larsenie, który jednym występem spłacił się włodarzom ŻKS Ostrovii. Duńczyk pomimo nieudanego startu przeciwko GTŻ-owi Grudziądz na pewno nie powiedział ostatniego słowa. - W zespole są bojowe nastroje. Każdy wiedział, o co jedziemy i mam nadzieję, że w Daugavpils zrehabilitujemy się za niedzielny występ.
- Ostrowski tor bardzo mi przypasował. Na godzinę przed zawodami spadł jednak deszcz, który na pewno nie pomógł naszemu zespołowi. Trenowałem w sobotnie popołudnie na tym torze, jednak ścieżki, którymi można było skutecznie jeździć w sobotę zupełnie nie pokrywały się z tymi niedzielnymi. Przez nieodpowiednie ustawienia zostawałem już na starcie za rywalami, to był naprawdę zły dzień.
Wielu ostrowskich kibiców nie chce wierzyć w tłumaczenia zawodników, że to deszcz przeszkodził im w odniesieniu zwycięstwa. Duńczyk twierdzi jednak inaczej. - Deszcz zmienił charakterystykę tej nawierzchni. Byłem tu po raz pierwszy i nie miałem zbyt dużych doświadczeń z tym jak zachowuje się tor po deszczu. Obiecuję, że następnym razem mój wynik będzie zdecydowanie lepszy.
Larsen wyjaśnia również, dlaczego druga część zawodów była lepsza w jego wykonaniu. - Zmieniłem kilka rzeczy w swoich ustawieniach podczas zawodów i było to widoczne w mojej jeździe na torze. W biegu nominowanym wiozłem podwójne zwycięstwo do mety, ale wjechałem w przyczepną nawierzchnię, na której było dużo wody. Zamiast nabrać dodatkowej prędkości, zmniejszyłem ją, przez co nie utrzymałem drugiej pozycji. Nic nie szło w tych zawodach po mojej myśli.
- Pomimo wysokiej porażki w tych zawodach cały czas wierzę w awans do czołowej czwórki. Myślę, że jest to możliwe i postaramy się tego dokonać. W zespole są bojowe nastroje. Każdy wiedział, o co jedziemy i mam nadzieję, że w Daugavpils zrehabilitujemy się za niedzielny występ.
Dzień poprzedzający zawody w Ostrowie Wielkopolskim był niezwykle szczęśliwy dla kibiców speedway'a w ojczyźnie Kenniego Larsena. Duńczycy zdobyli bowiem w Malilli tytuł Drużynowych Mistrzów Świata. Co ciekawe zawodnik Ostrovii nie kibicował jednak w sposób szczególny swoim rodakom. - Niektórzy od razu po zawodach twierdzili, że Duńczycy zdobyli złoty medal, dlatego, że oszukiwali. Owszem ich zachowanie w ostatniej serii startów było po części niegodne sportowców, ale mimo wszystko chciałbym pogratulować wszystkim członkom duńskiej ekipy. Kibicowałem tak samo reprezentacji Polski jaki i Danii, dlatego nie ma to dla mnie większego znaczenia, kto zwyciężył w tych zawodach.
Galeria

Zobacz także
17/07/2012Wiadukt odolanowski nabiera koloru
16/07/2012Monster Show Chaloupka - pokaz kaskaderów przy Witosa
16/07/2012ŻKS Ostrovia - GTŻ Grudziądz (fotorelacja)
15/07/2012Syzyfowy kamień ponownie się stoczył
15/07/2012Wakacyjne granie darterów
15/07/201212. Festival Reggae na Piaskach
15/07/2012Finał pierwszego Festiwalu Filmowego w Ostrowie
15/07/201210 bramek Ostrovii w Miejskiej Górce
15/07/2012O play-offy z Grudziądzem
14/07/2012Udana akcja promocyjna w Galerii Ostrovia
14/07/2012Gizatullin lepszy od Jamrożego podczas sparingu
14/07/2012Wyniki matur - dane statystyczne
14/07/2012Piorun spowodował pożar
13/07/2012Promocja książki - Jak Syzyf, czyli...
13/07/2012Stal z rozgrywającym
12/07/2012Żużlowcy Ostrovii spotkają się z kibicami
12/07/2012Z Jamrożym, ale bez Gomólskiego na mecz z Grudziądzem
11/07/2012Historia żużla w Ostrowie na kartach książki