1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Informacje
  4. Książki wielokrotnego użytku

Książki wielokrotnego użytku

16/08/2018 12:55
Książki wielokrotnego użytku
Niektóre książki znaleźć można tylko w antykwariacie

Biblioteki i antykwariaty to miejsca na swój sposób magiczne. Stoją w nich na półkach „książki wielokrotnego użytku” – jedne są własnością publiczną, wypożyczaną czytelnikom i przeważnie przez nich zwracaną, drugie zyskały nowe życie dzięki temu, że ktoś, kto je kupił lub dostał, postanowił je po przeczytaniu odsprzedać.


Książkowa mono- i poligamia

Można powiedzieć, że ktoś, kto kupuje w księgarni książkę, czyta ją i odstawia na długie lata na półkę, wyrządza za jednym zamachem dwie krzywdy. Jedną sobie, bo zagraca sobie mieszkanie czymś, do czego najprawdopodobniej nigdy nie powróci, a mógłby to sprzedać i zaoszczędzić parę groszy. Drugą – książce, która przez długi, długi czas nie zostanie wzięta do ręki, przekartkowana ani przeczytana.

Innego zdania mogą być, rzecz jasna, pisarze i wydawnictwa. W ich interesie byłoby, żeby każda książka miała tylko jednego właściciela, bo to podniosłoby sprzedaż. W gruncie rzeczy biblioteka publiczna to w jakimś stopniu legalne piractwo: można tu wypożyczać i czytać książki, nie płacąc autorom i wydawcom ani grosza. Gdyby jednak jakiś pisarz spróbował zaprotestować przeciwko udostępnianiu jego dzieła za darmo każdemu chętnemu, zapewne nie skończyłoby się to dla niego najlepiej.


Książki mają w sobie czasem coś więcej

Ileż śladów ludzkiego życia znaleźć można w używanych książkach. To nie tylko notatki i bazgroły na poszczególnych kartkach, to także rozmaite kartki, karteczki i karteluszki, które dopiero co służyły komuś jako zakładki. Czasem trafiają się liściki, czasem jakieś zaświadczenie. Można spodziewać się naprawdę wszystkiego.


Cześć i chwała antykwariatom

A antykwariatom wiedzie się różnie. Nie wszystkie wytrzymują niezdrową rywalizację rynkową. Nie każde miasto wspiera takie placówki: bywa, że jakiś antykwariat z długą tradycją musi zamknąć podwoje, bo podniesiono mu czynsz ponad miarę. Potem w jego miejscu będzie działał bank, a może sklep z używaną odzieżą – kogo to obchodzi? Podobny los spotyka zresztą niektóre księgarnie, nawet te, do których ludzie przyzwyczaili się już przed dziesięcioleciami.  


Na szczęście są jednak i takie antykwariaty, które mają się dobrze i rozwijają swoją działalność. Należy do nich choćby Tezeusz, prowadzący skup w Poznaniu – https://tezeusz.pl/info/skup-ksiazek-w-poznaniu i innych miastach. Gdyby nie one, zostałoby już niewiele miejsc, w których można z powodzeniem szukać książek sprzed lat. Tymczasem jest sporo książek, które wielu ludzi chciałoby przeczytać, ale wydawnictwa jakoś nie kwapią się ze wznowieniami. O ile nadal istnieją, ma się rozumieć, bo rynek wydawniczy też do łatwych nie należy. Zwłaszcza teraz, gdy konkurencję stanowi z jednej strony Amazon, z drugiej tzw. self-publishing, w którym wydawnictwo zostaje pominięte.

Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)