Biblioteki i antykwariaty to miejsca na swój sposób magiczne. Stoją w nich na półkach „książki wielokrotnego użytku” – jedne są własnością publiczną, wypożyczaną czytelnikom i przeważnie przez nich zwracaną, drugie zyskały nowe życie dzięki temu, że ktoś, kto je kupił lub dostał, postanowił je po przeczytaniu odsprzedać.
Można powiedzieć, że ktoś, kto kupuje w księgarni książkę, czyta ją i odstawia na długie lata na półkę, wyrządza za jednym zamachem dwie krzywdy. Jedną sobie, bo zagraca sobie mieszkanie czymś, do czego najprawdopodobniej nigdy nie powróci, a mógłby to sprzedać i zaoszczędzić parę groszy. Drugą – książce, która przez długi, długi czas nie zostanie wzięta do ręki, przekartkowana ani przeczytana.
Innego zdania mogą być, rzecz jasna, pisarze i wydawnictwa. W ich interesie byłoby, żeby każda książka miała tylko jednego właściciela, bo to podniosłoby sprzedaż. W gruncie rzeczy biblioteka publiczna to w jakimś stopniu legalne piractwo: można tu wypożyczać i czytać książki, nie płacąc autorom i wydawcom ani grosza. Gdyby jednak jakiś pisarz spróbował zaprotestować przeciwko udostępnianiu jego dzieła za darmo każdemu chętnemu, zapewne nie skończyłoby się to dla niego najlepiej.
Ileż śladów ludzkiego życia znaleźć można w używanych książkach. To nie tylko notatki i bazgroły na poszczególnych kartkach, to także rozmaite kartki, karteczki i karteluszki, które dopiero co służyły komuś jako zakładki. Czasem trafiają się liściki, czasem jakieś zaświadczenie. Można spodziewać się naprawdę wszystkiego.
A antykwariatom wiedzie się różnie. Nie wszystkie wytrzymują niezdrową rywalizację rynkową. Nie każde miasto wspiera takie placówki: bywa, że jakiś antykwariat z długą tradycją musi zamknąć podwoje, bo podniesiono mu czynsz ponad miarę. Potem w jego miejscu będzie działał bank, a może sklep z używaną odzieżą – kogo to obchodzi? Podobny los spotyka zresztą niektóre księgarnie, nawet te, do których ludzie przyzwyczaili się już przed dziesięcioleciami.
Na szczęście są jednak i takie antykwariaty, które mają się dobrze i rozwijają swoją działalność. Należy do nich choćby Tezeusz, prowadzący skup w Poznaniu – https://tezeusz.pl/info/skup-ksiazek-w-poznaniu i innych miastach. Gdyby nie one, zostałoby już niewiele miejsc, w których można z powodzeniem szukać książek sprzed lat. Tymczasem jest sporo książek, które wielu ludzi chciałoby przeczytać, ale wydawnictwa jakoś nie kwapią się ze wznowieniami. O ile nadal istnieją, ma się rozumieć, bo rynek wydawniczy też do łatwych nie należy. Zwłaszcza teraz, gdy konkurencję stanowi z jednej strony Amazon, z drugiej tzw. self-publishing, w którym wydawnictwo zostaje pominięte.
Zobacz także
07/08/2018Ryby podane na stół
18/06/2018TŻ MDM Komputery Ostrovia Ostrów Wlkp - Stainer Unia Kolejarz Rawicz
28/05/2018TŻ MDM Komputery Ostrovia Ostrów Wlkp - Iveston PSŻ Poznań
07/05/2018TŻ MDM Komputery Ostrovia Ostrów - Polonia Bydgoszcz
28/04/2018MPPK w Ostrowie Wlkp
25/04/2018MDM Komputery TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp pokonała KSM Krosno
04/04/2018XXI Memoriał Rifa Saitgariejewa
20/03/2018Miasto kupiło tereny za parowozownią
14/03/2018Ponad 300 dymiących kominów mniej
12/03/2018Ostrowski Rower Miejski wraca po zimowej przerwie
12/03/2018Ponad 250 samochodów na pierwszej giełdzie na Witosa!
08/03/2018Kolejna kamienica przejdzie renowację
06/03/2018Nowy punkt przyjęć odpadów niebezpiecznych
06/03/2018Bandy pneumatyczne gotowe
07/01/201826. Finał WOŚP w Ostrowie
05/01/2018Remont ulicy Zębcowskiej z dofinansowaniem
04/01/2018Antysmogowe uchwały dla woj. wielkopolskiego
03/01/20184 elektryczne autobusy miejskie w Ostrowie