Astoria Bydgoszcz niespodziewanie awansowała do pierwszej ligi koszykarzy mężczyzn po turnieju barażowym, który rozgrywany był w Ostrowie Wielkopolskim. Przed rozpoczęciem imprezy za murowanego faworyta eksperci uznawali miejscową Stal. Podopieczni Mikołaja Czai przegrali jednak mecz z bydgoszczanami, a ci pokonali w sobotę PWiK Piaseczno.
Piątkowy mecz ze Stalą był niezwykle emocjonujący i rozstrzygnął się dopiero w dogrywce. Do tej nie musiało dojść, gdyby trener gospodarzy, Mikołaj Czaja nakazał faulować koszykarzy z Bydgoszczy. Tego jednak nie uczynił i na 4 sekundy przed zakończeniem regulaminowego czasu gry do remisu doprowadził Sebastian Laydych. W dodatkowych pięciu minutach zawodnicy Stalówki nie mieli szans. Grający wąskim składem ostrowianie nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki i przegrali 96:109.
Z kolei w niedzielę naprzeciw Astorii stanęła teoretycznie najsłabsza ekipa z Piaseczna. Po pierwszej kwarcie wygranej prze zespół PWiK wydawało się, że podopieczni Teodora Mollowa będą w stanie nawiązać walkę z faworyzowanymi bydgoszczanami. Wątpliwości rozwiała druga kwartą, którą "Asta" wygrała 31:12. Ambitna drużyna z Piaseczna nie poddała się i dzięki znakomitej grze obronnej i skutecznej grze w ataku doprowadziła na pięć minut przed końcem do remisu. Był to łabędzi śpiew PWiK, gdyż w kluczowych momentach pojedynku błyszczeli koszykarze z Bydgoszczy. Punkty zdobywali kolejno Szyttenholm, Laydych, Bierwagen i Lewandowski, doprowadzając tym samym do dużego kalibru niespodzianki, za jaką należy uznać awans do pierwszej ligi Astorii.
Tym samym nie było konieczności rozgrywania trzeciego meczu turnieju, w którym miały zmierzyć się drużyny PWiK i Stali. Dla tych drugich ten sezon był wielką porażką, a w ich hali drużyny rywali cieszyły się z sukcesów trzykrotnie. Najpierw w marcu po Puchar Polskiego Związku Koszykówki sięgnął Śląsk Wrocław. Później ta sama drużyna świętowała przy Kusocińskiego awans do pierwszej ligi, a zaledwie dwa tygodnie później kibice Stalówki musieli oglądać radość koszykarzy Astorii.
Najbardziej fanów Stali boleć może ta ostatnia porażka. Nie można bowiem przyczepić się do zawodników czy działaczy, którzy zrobili wszystko, aby osiągnąć sukces. Zawiodła jedna osoba, a był nią trener Mikołaj Czaja, który za swoje błędy powinien ponieść konsekwencje. Nieprzypadkowo ostrowianie przegrywali końcówki najważniejszych meczów. Wystarczy wspomnieć mecze numer dwa i cztery z wrocławskim Śląskiem oraz piątkową potyczkę z Astorią. Nie sztuką jest wygrywać mecze, w których prowadzi się dwudziestoma punktami, ale pomagać drużynie z ławki, gdy po prostu nie idzie. W piątek wystarczyło podjąć jedyną rozsądną decyzję. Niestety szkoleniowiec Stali nie chciał, a może nie potrafił ponieść odpowiedzialności za wynik w tym ważnym momencie i Stal w kolejnym sezonie zagra w drugiej lidze.
Galeria
Zobacz także
27/05/2012Drugi dzień festynu w Michałkowie
27/05/2012Zderzenie pociągów na stacji w Ostrowie Wielkopolskim
26/05/2012II Festyn Lotniczy Michałków 2012 - "Lotnisko Bliżej Miasta"
26/05/2012Festyn lotniczy w Michałkowie
26/05/2012Kolejna przerwa w startach Nowaka
26/05/2012Los Stali w rękach innych zespołów. Awans pod dużym znakiem zapytania
25/05/2012Poland Open Sumo na ostrowskim rynku
25/05/2012Złoto i narkotyki
23/05/2012Ostrovia w III lidze!
23/05/2012Wypadek na skrzyżowaniu Bema i Batorego
23/05/2012Miejscowi darterzy zbyt gościnni
23/05/2012Misski w strojach kąpielowych i sukniach ślubnych - fotorelacja
23/05/2012Miasteczko LEGO na ostrowskim rynku
23/05/2012Strzelec dominuje na zgrupowaniach kadry juniorów!
22/05/2012XX Chanterelle Festival
22/05/2012GITAROWNIA 2012 - VI Przegląd Twórczości Okołogitarowej
22/05/2012Pijany 15-latek prowadzący samochód doprowadził do kolizji
22/05/2012Zawody zaplecza kadry juniorów w Ostrowie