1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Żużel
  5. Marek Cieślak: Nie zbuduję w Ostrowie dream teamu

Marek Cieślak: Nie zbuduję w Ostrowie dream teamu

13/11/2014 08:05  |  EA
Marek Cieślak: Nie zbuduję w Ostrowie dream teamu

To nie będzie zespół złożony z samych gwiazd, a nazwiska typu Walasek czy Gollob w ogóle nie wchodzą w grę – mówi Marek Cieślak po tym, jak został nowym trenerem drużyny MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia.


Jeśli ktoś spodziewał się, że wraz z przyjściem do Ostrowa Marka Cieślaka, nagle w ekipie beniaminka będą jeździć same gwiazdy, może czuć się zawiedziony. - Ale jaką byłaby wtedy satysfakcja? Kupić zespół na awans? To nie w moim stylu. Zdecydowanie bardziej preferuję zbudowanie z czasem drużyny, która ten awans wywalczy. Wiem, że muszę się w pierwszej lidze poruszać w innych ramach budżetowych. Będziemy mieli rutyniarza Runę Holtę, w którego wierzę oraz ciekawy młody skład - wyjaśnia Marek Cieślak.


Nowy trener widziałby w Ostrowie Michała i Mateusza Szczepaniaków. Młodszy z braci dwa ostatnie sezony miał bardzo przeciętne. W rodzinnym mieście - u boku tak doświadczonego szkoleniowca - mógłby się odbudować. Magnesem do powrotu do Ostrowa dla Michała Szczepaniaka jest także osoba Marka Cieślaka. - Pewnie, że chciałbym, aby wrócili miejscowi zawodnicy. Prezes też o tym marzy. Bracia Szczepaniakowie? Chętnie widziałbym ich w swojej drużynie - nie kryje Cieślak.


Największy problem ostrowska ekipa może mieć ze zbudowaniem formacji juniorskiej. Jest już niemal pewne, że Maksym Drabik zdecyduje się na występy w ekstralidze. - Jakoś sobie poradzimy. Mamy pomysł i kilku ciekawych zawodników chciałoby tutaj jeździć. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - wyjaśnia Cieślak.


Do składu MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia przymierzany jest młody Duńczyk, Mikkel Michelsen, a także wspomniani wcześniej bracia Szczepaniakowie. Do czasu otwarcia okresu transferowego, ostrowski klub oficjalnie jednak nie potwierdza tych pogłosek. - Teraz kibice muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać do połowy grudnia. Zbudujemy ciekawy zespół - zapewnia prezes Mirosław Wodniczak.

Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)