1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Koszykówka
  5. Odzyskali wiarę

Odzyskali wiarę

12/02/2014 12:28  |  Patryk Pankowiak
Odzyskali wiarę
fot. Wojciech Tarchalski Stal Ostrów

Koszykarze Intermarche Bricomarche BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski w sobotni wieczór, 8 lutego 2014 roku odnieśli jak na razie najważniejsze zwycięstwo w trwającym sezonie. Nasuwa się tylko jedno pytanie: Czy będą w stanie pójść za ciosem?


Na triumf tego kalibru, ostrowscy fani koszykówki czekali tak naprawdę od startu rozgrywek. Nikomu wielkiej radości i powodu do dumy nie sprawiały podwójne zwycięstwa z Politechniką Poznań czy Zniczem Pruszków. Oczywiście, sztuką jest również pokonać statystycznie słabsze zespoły, ale ogranie wicelidera po dramatycznym pojedynku nie równa się tylko kolejnym dwóm punktom dopisanym do dorobku. To coś znacznie więcej. Czymś, co może obudzić w zespole wcześniej nieodkryte siły.


Stalówka w tym momencie legitymuje się bilansem 9-10, który cały czas umiejscawia ich jednak na lokacie nie zapewniającej awansu do play-off. By się przesunąć do czołowej ósemki, żółto-niebiescy muszą odrobić jeszcze chociażby dwa „oczka” straty do WKK Wrocław czy Wilków Morskich Szczecin. By tego dokonać, na dobry początek wypadałoby wygrać w Bydgoszczy z tamtejszą Astorią. Podopiecznych Mikołaja Czai następnie czeka starcie z solidnym Polfarmexem Kutno i liderem z Torunia . - Drużyna nadal wierzy w awans do play-off. Zostało jeszcze 7. kolejek i wszystko jest możliwe. Jeśli będziemy grać na takiej intensywności jak z drużyną z Krosna, myślę, że jest na to duża szansa. Najpierw jednak słowa "przenieśmy" na parkiet. Jako drużyna pokażemy, że ci, którzy spisali nas już na straty - mylili się - mówi Tomasz Smorawiński, 26-letni skrzydłowy, który w zespole z Ostrowa Wielkopolskiego jest specjalistą od defensywy.



- Terminarz na pewno nie jest łatwy, ale my nie możemy się tym przejmować. Myślę, że mamy taką drużynę, która jest w stanie wygrać z każdym w lidze. Jednak aby tego dokonać, do każdego meczu musimy podchodzić w pełni zmobilizowani i zaangażowani. Jeżeli nasze podejście mentalne będzie odpowiednie, to jestem spokojny o wynik sportowy – twierdzi Tomasz Prostak, który w sobotnim pojedynku z MOSiRem Krosno był jednym z ojców sukcesu Stali. 


- Atmosfera na meczu była wspaniała. Kibice niewątpliwie pomogli nam znacząco w odniesieniu zwycięstwa nad ekipą z Krosna. Jak ja się czuję? Na pewno taka wygrana cieszy i buduje morale zespołu. Jednak musimy o tym meczu już zapomnieć. Teraz przed nami kolejne trudne spotkanie, które musimy rozstrzygnąć na swoją korzyść, jeżeli chcemy się włączyć do walki o awans do play-offs. A taki jest nasz cel – dodaje rozgrywający.


Wychowanek Śląska Wrocław rozpoczął sezon w nowych barwach, od kilku spotkań na słabej skuteczności, choć ostatnio znacząco poprawił się w tym elemencie. - Rzeczywiście moja skuteczność w dwóch ostatnich meczach rozegranych na naszej hali była dużo lepsza niż ta z początków w Ostrowie. Jednak szczerze mówiąc, moja forma jest jeszcze daleka od tego jakiej bym sobie życzył. Przede wszystkim brakuje regularności. Staram się nad tym pracować i wierzę, że niedługo będą tego efekty – kończy 25-latek, który do gry żółto-niebieskich wnosi z ławki wiele dobrego.

Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)