Intermarche Bricomarche BM Slam Stal Ostrów pierwszej rundy rozgrywek 2013/2014 nie zaliczy do najbardziej udanych. Zaledwie sześć zwycięstw przy siedmiu porażkach. Nie takiej pierwszej części sezonu spodziewali się działacze oraz kibice. Przed nami spotkania rewanżowe. Wciąż może wydarzyć się jeszcze sporo. - Na pewno nie jest to wynik, który nas zadowala. Przed nami jeszcze cała druga runda, więc może być tylko lepiej – mówi w rozmowie z portalem ostrowwlkp.info Marcin Dymała.
- Jesteśmy przekonani, że po zakończeniu tej rundy będziemy w czołowej ósemce i zagramy w fazie play off - bez cienia wątpliwości przyznaje 23-letni ostrowianin. Na pewno brakowało nam trochę szczęścia w końcówkach. Dowodzą tego minimalne przegrane w dwóch pierwszych kolejkach z Dąbrowa Górniczą po dogrywce i z Lublinem w ostatniej sekundzie czy chociażby z WKK Wrocław u siebie. Równie dobrze mogliśmy te trzy spotkania wygrać i mieć teraz bilans 9-4... - dodaje Dymała.
I faktycznie, jest w tym dużo prawdy. Gdyby Stalówce dopisało szczęście, dziś nie dyskutowalibyśmy o tym, kiedy drużyna Krzysztofa Szablowskiego wreszcie znajdzie się na pozycji premiowanej awansem do posezonowych zmagań, a raczej z każdym następnym pojedynkiem obliczali, z którego miejsca powalczy w najważniejszej fazie sezonu.
Stal w tym momencie z bilansem 6-7 plasuje się na dziewiątej lokacie w I-ligowej tabeli, tracąc do czwartej Dąbrowy „zaledwie” trzy punkty. - Jest na pewno dużo złych rzeczy, które robimy na boisku. Razem z trenerami ciężko pracujemy i staramy się z każdym kolejnym meczem i treningiem poprawiać te szwankujące elementy i po prostu grać nasz system w ataku i obronie najlepiej jak potrafimy. Do drugiej rundy przystępujemy z dużymi nadziejami i wszyscy w zespole wierzymy, że ten okres będzie dużo lepszy. Na pewno będziemy chcieli znaleźć się jak najwyżej w tabeli po ostatniej kolejce. Tym bardziej, że różnice są minimalne i tak naprawdę tracimy niewiele do czołówki – dodaje obwodowy.
Drużyna Krzysztofa Szablowskiego drugi etap sezonu rozpocznie już w najbliższą sobotę, 3 stycznia, podejmując na własnym parkiecie o 18:30 czwartą drużynę ligi. - Na pewno początek rundy jest bardzo ważny, wręcz kluczowy. Gramy z zespołami, które są przed nami w tabeli: MKS Dąbrową Górniczą, Wikaną Start Lublin. Zrobimy wszystko, żeby za wszelką cenę odnieść zwycięstwa w tych spotkaniach – przekonuje 23-latek.
Na koniec, zapytaliśmy jeszcze, czego można życzyć samemu zainteresowanemu. Dymek na parkiecie spędza w tym sezonie średnio 27 minut, notując w tym czasie 11,8 punktu, 2,6 asysty, 3,4 zbiórki i trafiając przy tym na 41-procentowej skuteczności z gry. Jak sam jednak mówi...
- Najważniejsze, aby omijały mnie wszelkie kontuzje. Jak najlepszej gry dla zespołu w obronie i w ataku i oby jak najwięcej rzutów znajdowało drogę do kosza. To na pewno przyczyni się do tego, że wygramy więcej meczów niż w pierwszej rundzie i awansujemy z drużyną do play-off.
Zobacz także
03/01/2014Salos Ostrów - SMS PZPS Spała
03/01/2014750 tysięcy złotych na budowę nowego ronda w Ostrowie
03/01/2014Miasto doposaży oddział kardiologiczny
02/01/2014Śmiertelny upadek na ulicy Partyzanckiej
31/12/2013IB BM Slam Stal Ostrów - MKS Dąbrowa Górnicza
31/12/2013Medale, spadek, awanse - podsumowanie 2013 roku w ostrowskim sporcie
30/12/2013Fajerwerki w Sylwestra na ostrowskim rynku
30/12/2013Kontrowersyjny, inwestycyjny budżet Ostrowa na 2014 rok
29/12/2013Stal wymęczyła awans
28/12/2013Stal zgodnie z planem zagra o 3 miejsce
27/12/2013Jedna ofiara śmiertelna - Policja podsumowuje święta
24/12/2013Jak sportowcy spędzają święta?
23/12/2013Uciekinier z aresztu zatrzymany (wideo)
22/12/2013Przeciętny mecz koszykarek Ostrovii na koniec roku
21/12/2013Smutne święta w Stali Ostrów
21/12/2013Zasłabł na basenie, zmarł w szpitalu
21/12/2013Mniej narodzin w Ostrowie
20/12/2013Żużlowa Ostrovia podpisała w piątek dwie ważne umowy