1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Żużel
  5. Michał Widera: Biję się w pierś

Michał Widera: Biję się w pierś

16/04/2012 18:58  |  Hubert Błaszczyk
Michał Widera: Biję się w pierś
fot. Marcin Chabierski Michał Widera (z lewej) i Rory Schlein (z prawej)

Żużlowy Klub Sportowy Ostrovia doznał w niedzielne popołudnie wysokiej porażki w Grudziądzu. Podopieczni Michała Widery zdołali zdobyć tylko 29 punktów. Szkoleniowiec ostrowian opowiada między innymi o absencji Denisa Gizatullina i decyzji o niepowoływaniu na mecz z GTŻ-em Rory'ego Schleina.


Według trenera przyczyna tak wysokiej porażki jest dość jasna. - Zadecydowały braki kadrowe. Ronnie Jamroży w swoim drugim starcie "zamontował dzwona" i jego bark nie nadawał się do tego, żeby wystąpić w kolejnych biegach. Mamy szeroką ławkę zawodników, ale znowu z przyczyn niezależnych od nas kończyliśmy mecz we czwórkę. Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy limit pecha na ten rok. W tym spotkaniu mieliśmy też defekty, między innymi ten Kacpra Rogowskiego na prowadzeniu. Ciężko zebrać na tę chwilę myśli, ale musimy być optymistycznie nastawieni do zawodów u siebie z Łodzią.


Dużo szumu przed meczem wywołała decyzja szkoleniowca Ostrovii dotycząca odstawienia od składu Rory'ego Schleina, który znał bardzo dobrze grudziądzki tor. Trzeba jednak przyznać, że obecność Australijczyka przy miernej postawie reszty zespołu nie przyniosłaby oczekiwanych efektów. - Tak jak wcześniej powiedziałem, nie zmieniłoby to obrazu spotkania. Odstajemy głównie sprzętowo. Rory na pewno dołożyłby kilka punktów. Myślę, że na pewno więcej niż Kroner. Nie mniej tutaj więc biję się w pierś i można było to trochę inaczej rozegrać. Jest po meczu i niewiele możemy zrobić. W tym momencie musimy podreperować naszą bazę sprzętową, być może postawić też na innych zawodników.


Trener był jednak zachowawczy mówiąc o zmianach na kolejne spotkanie. - Ciężko mi w tej chwili oceniać, tak na gorąco, bo mógłbym skrzywdzić któregoś z zawodników. Odrobina stateczności z mojej strony na pewno nie zaszkodzi. Najpierw muszą przemyśleć kilka spraw, a później będziemy wyciągać odpowiednie wnioski. Powinno to nastąpić jutro lub pojutrze.


Michał Widera odniósł się również do absencji Denisa Gizatullina w Grudziądzu. Rosjanin na pewno dostanie szansę startów w kolejnych spotkaniach. - Denis na pewno dostanie kolejną szansę, bo jest to dobry zawodnik. Dzisiaj gdyby przyleciał, to na pewno mielibyśmy kilka oczek więcej. Być może wtedy granica 35 punktów byłaby osiągalna. Widać, że Grudziądz jest mocno nastawiony na Ekstraligę i ich sprzęt pracuje bardzo dobrze. Miejscowi zawodnicy przyjeżdżali parę kół przed nami, także jest to kwestia do pewnego rodzaju przemyśleń.


Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)