1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Żużel
  5. Pokazali miejsce w szeregu

Pokazali miejsce w szeregu

16/04/2012 09:51  |  Hubert Błaszczyk
Pokazali miejsce w szeregu
fot. Marcin Chabierski Ostrovia

Dotkliwej porażki doznali zawodnicy ŻKS Ostrovii w wyjazdowym spotkaniu w Grudziądzu. Podopieczni Michała Widery nie potrafili przekroczyć z świetnie dysponowanym GTŻ-em magicznej granicy 30 punktów. Niepokonani tego dnia w barwach gospodarzy byli Davey Watt i Peter Ljung.


Pech nie opuszczał jednak Ostrovii już od początku. Na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania kierownictwo ostrowskiego klubu dowiedziało się, że nie będzie mogło korzystać z usług Denisa Gizatullina. Wszystko przez problem z lotniczym połączeniem rosyjskiego żużlowca z Londynu do Gdańska. Lot popularnego "Gizy" był sukcesywnie opóźniany i jasnym stało się, że drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego będzie musiała radzić sobie bez walecznego zawodnika. W jego miejsce trener Michał Widera desygnował Adriana Gomólskiego, za którego stosowano zastępstwo zawodnika, licząc zapewne na dodatkowe start dla Petera Karlssona. Tego dnia Szwed był jednak cieniem dla zawodników GTŻ-u.


Los nie oszczędzał zawodników również podczas zawodów. Już w pierwszym wyścigu na pewnym prowadzeniu defekt zanotował Kacper Rogowski. Jako, że w chwili defektu daleko za rywalami był Mateusz Piernikowski, to grudziądzanie objęli podwójne prowadzenie. Z kolei w biegu piątym na pierwszym łuku upadł Tobias Kroner. Pozostała trójka zawodników nie została poinformowana o przerwaniu gonitwy i toczyła między sobą walkę. W jej rezultacie niebezpieczny upadek zanotował Ronnie Jamroży, który został bezpardonowo zaatakowany przez Andrieja Karpowa. Były zawodnik klubu z Rybnika był w stanie pojawić się jeszcze raz na torze, ale później zrezygnował z udziału w zawodach, tłumacząc swoją decyzję kontuzją barku.


Wynik po pięciu wyścigach był już w zasadzie rozstrzygnięty. Gospodarze prowadzili 23:7, a Ostrovia straciła Jamrożego, co w obliczu stosowania zastępstwa zawodnika dość mocno uszczupliło możliwości taktyczne ostrowskiego zespołu. W barwach GTŻ-u piekielnie szybki był Peter Ljung, a efektownymi akcjami popisywał się Davey Watt. Australijczyk w trzeciej i piątej gonitwie efektownymi akcjami po szerokiej wyprzedzał Ronniego Jamrożego.


Swój dorobek punktowy Ostrovia podreperowała nieco w środkowej części zawodów. Od szóstego do dziewiątego wyścigu ostrowianie zanotowali cztery biegowe remisy. W dziewiątej gonitwie receptę na grudziądzan znalazł Mariusz Staszewski. Kapitan Ostrovii zostawił w pokonanym polu Norberta Kościucha i Hansa Andersena. Daleko za rywalami przyjechał Tobias Kroner. Jak się później okazało było to jedyne biegowe zwycięstwa zawodnika z Ostrowa Wielkopolskiego.


W drugiej części zawodów na torze ponownie dominowali gospodarze. Ostrowian można wyróżnić jedynie za wyścig 11, w którym Mariusz Staszewski i Kacper Rogowski przywieźli za swoimi plecami Norberta Kościucha. Wygrał Peter Ljung. To, że grudziądzanie lepiej odczytali zmieniające się warunki torowe potwierdzają biegi nominowane, które zakończyły się podwójnymi zwycięstwami GTŻ-u.


Podsumowując, wydaję się, że niedzielne spotkanie pokazało miejsce w szeregu zawodnikom Ostrovii. Na wyjazdach niezwykle ciężko będzie o korzystne rezultaty. Jeśli zespół z Ostrowa Wielkopolskiego marzy o pierwszej czwórce to musi wygrywać wszystkie pojedynki na własnym torze. Z kolei grudziądzanie potwierdzili ekstraligowe aspiracje i nie są wcale bez szans w meczu ze Startem Gniezno, który odbędzie się za tydzień w pierwszej stolicy Polski. W ekipie przyjezdnych można tylko wyróżnić Mariusza Staszewskiego. Doświadczony zawodnik po nieudanym pierwszym biegu wyciągnął wnioski i jako jedyny podążał optymalną linią jazdy. Na pochwałę zasłużył też Kacper Rogowski, który w przeciwieństwie do swoich starszych kolegów starał się i walczył. Brakowało jednak umiejętności i szybszego sprzętu. Nie ma jednak wątpliwości, że polski speedway będzie miał pociechę z tego zawodnika.


ŻKS Ostrovia Ostrów
1. Adrian Gomólski Z/Z
2. Tobias Kroner 3 (0,0,-,0,-,2,1)
3. Mariusz Staszewski 9+1 (0,2,1*,3,2,1)
4. Ronnie Jamroży 3 (1,1,1,-,-,-)
5. Peter Karlsson 11 (2,2,2,2,1,2,0)
6. Mateusz Piernikowski 1 (1,-,0,d)
7. Kacper Rogowski 2+1 (d,0,1,0,1*,d)


GTŻ Grudziądz
9. Hans Andersen 5+1 (1,d,1*,3)
10. Norbert Kościuch 10+1 (3,3,2,0,2*)
11. Davey Watt 12+3 (2*,2*,2*,3,3)
12. Andriej Karpov 13 (3,3,3,1,3)
13. Peter Ljung 14+1 (3,3,3,3,2*)
14. Łukasz Cyran 4 (3,0,1)
15. Adrian Osmólski 3+1 (2*,1,0)


Bieg po biegu:
1. (69,79) Cyran, Osmólski, Piernikowski, Rogowski (d1) 5:1
2. (67,42) Kościuch, Karlsson, Andersen, Kroner 4:2 (9:3)
3. (67,77) Karpov, Watt, Jamroży, Staszewski 5:1 (14:4)
4. (66,81) Ljung, Karlsson, Osmólski, Rogowski 4:2 (18:6)
5. (67,53) Karpov, Watt, Jamroży, Kroner 5:1 (23:7)
6. (67,59) Ljung, Staszewski, Jamroży, Cyran 3:3 (26:10)
7. (67,88) Kościuch, Karlsson, Rogowski, Andersen (d2) 3:3 (29:13)
8. (67,73) Ljung, Karlsson, Staszewski, Osmólski 3:3 (32:16)
9. (68,37) Staszewski, Kościuch, Andersen, Kroner 3:3 (35:19)
10. (68,72) Karpov, Watt, Karlsson, Rogowski 5:1 (40:20)
11. (68,47) Ljung, Staszewski, Rogowski, Kościuch 3:3 (43:23)
12. (68,57) Watt, Kroner, Cyran, Piernikowski 4:2 (47:25)
13. (67,71) Andersen, Karlsson, Karpov, Rogowski (d4) 4:2 (51:27)
14. (68,18) Watt, Kościuch, Kroner, Piernikowski (d4) 5:1 (56:28)
15. (67,72) Karpov, Ljung, Staszewski, Karlsson 5:1 (61:29)


Sędzia: Paweł Słupski (Lublin)
NCD: w 4. biegu uzyskał Peter Ljung - 66,81 sek.
Widzów: ok. 4500 (w tym ok. 40 kibiców gości)
Startowano wg I zestawu

Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)