1. OSTROWWLKP.INFO
  2. Wiadomości
  3. Sport
  4. Piłka ręczna
  5. Derby w cieniu siędziowskich decyzji

Derby w cieniu siędziowskich decyzji

16/03/2013 21:30  |  Patryk Pankowiak
Derby w cieniu siędziowskich decyzji
fot. Marcin Chabierski Dwie minuty kary dla zawodnika Ostrovii Ostrów

To miało być wielkie święto piłki ręcznej w Ostrowie i regionie. Długo wyczekiwane spotkanie wzbudziło jednak o wiele więcej kontrowersji, niż pięknej i czystej sportowej rywalizacji.


Sobotnia konfrontacja Ostrovii Ostrów Wielkopolski z MKS-em Kalisz rozpoczęła się przy nadkomplecie publiczności. W derbowy pojedynek lepiej wkomponowali się jednak przyjezdni, którzy od razu wyszli na kilkubramkowe prowadzenie. Pomiędzy słupkami w szeregach gospodarzy świetnie spisywał się Filip Tarko, ale goście po obronionych rzutach ponawiali akcje, przez co różnica pomiędzy zespołami nie ulegała zmianie.


Bramkarz KPR popisał się nawet dwoma interwencjami w sytuacjach sam na sam z rywalem. To wszystko na niewiele się jednak zdało. MKS cały czas przeważał i po pierwszych 30. minutach prowadził 15:12.


Przyjezdni kontynuowali swoją dobrą grę również po zmianie stron. Szczególnie łatwo przychodziło im trafianie bramek. Na domiar złego, w show zaczęli ingerować jeszcze sędziowie. W negatywnym tego słowa znaczeniu. Para arbitrów podejmowała wiele kontrowersyjnych decyzji, a zespół z Ostrowa w osłabieniu grał aż przez 18 minut! Czy był to skutek ryzykownej i agresywnej taktyki lub brutalnej obrony? No właśnie, nie do końca. Nawet przeciętny laik był w stanie dostrzec, że większość decyzji nie była tak klarowna jak widzieli je arbitrzy. Szkoda tylko, że 3/4 były podejmowane na niekorzyść Ostrovii.


KPR, mimo wielkich starań i chęci, nie zdołał dogonić już rywali i ostatecznie opuszczał parkiet na tarczy. Swojej radości po wygraniu derbów nie ukrywali natomiast przyjezdni z Kalisza. Po stronie miejscowych bardzo dobre spotkanie rozegrał Krzysztof Martyński, autor ośmiu trafień.


-Naprawdę fajnie się nam dzisiaj grało. Tylu ludzi na trybunach chyba jeszcze nigdy nie było za czasów, kiedy tutaj grałem. Rzucałem dzisiaj bramki przeciwko Ostrovii, ale po prostu takie jest życie sportowca. Nikt mnie do tego nie zmusił, sam podjąłem taką decyzję i gram teraz w barwach kaliskiego zespołu - mówił po meczu dawny reprezentant KPR - Maciej Nowakowski.


KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. - MKS Kalisz 26:32 (12:15)


Ostrovia: Tarko - Martyński 8, Tomczak 4, Kierzek 4, Jaszka 3, Wasilek 2, Dutkiewicz 2, Piosik 1, Szefner 1, Stupiński 1, Sobczak.


MKS: Potocki, Krekora - Kuśmierczyk 6, Staniek 6, Nowakowski 5, Sieg 5, Kobusiński 3, Niedzielski 2, Krygowski 2, Krupa 1, Adamski 1, Bożek, Salomon, Piekarski, Stefański.


Ocena artykułu:
4,0  (głosów: 6)